Parafia Apostołów Piotra i Pawła w Otfinowie
Panorama parafii...
Nasz kościół to perła...
Nasz
kościół to perła Powiśla Dąbrowskiego - mówią z dumą tutejsi mieszkańcy. I
trudno się dziwić ich dumie, bo zarówno parafialna świątynia, jak i jej obejście
robią duże wrażenie. Wnętrze otfinowskiego kościoła przypomina barwny
kalejdoskop. Sklepienie w różnych odcieniach niebieskiego i granatu, kolorowe
precyzyjne wzory na ścianach, malowane witraże w oknach - wszystko to sprawia,
że wnętrze kościoła wydaje się bardzo żywe i radosne, pefekcyjnie dopracowane.
Parafia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła ma dosyć długą historię. Pierwsza
wzmianka o niej pochodzi już z 1326 r. Najstarszy drewniany kościół w tej
miejscowości przetrwał 300 lat i został zniszczony podczas potopu szwedzkiego.
Kolejny kościół, ufundowany w 1667 r. przez dziedzica Otfinowa, księcia
Lubomirskiego, przetrwał do 1915 r. Ponieważ był drweniany i systematycznie
ulegał niszczeniu, wierni postanowili wybudować nowy ko.ciół - murowany. Prace
trwały długo i zaagażowały niemal wszystkich parafian. Niestety wierni nie mogli
długo cieszyć się nowo wybudowaną świątynią. Przechodzący nad Dunajcem front
austriacko-rosyjski pozostawił gruzy z zaledwie półrocznej nowej świątyni.
Wierni nie poddali się. Ponownie z wielką ofiarnością i poświęceniem przystąpili
do budowy kościoła. Trwała ona do 1928 r. Jej animatorem był ks. Piotr Podolski.
świątynia projektu prof. Sas-Zubrzyckiego z Lwowa do dziś cieszy swą urodą.
Kiedyś parafia otfinowska była wielka i rozległa. Dzisiaj liczy ok. 2500
wiernych. Niestety duszpasterze dostrzegają niepokojące zjawisko. Liczba
pogrzebów w parafii przewyższa prawie dwukrotnie liczbę chrztów. Tendencja ta
pewnie nie zmieni się w najbliższym czasie. Mieszkańcy kilku wiosek
przynależących do tej parafii w większości utrzymują się z rolnictwa. Wielu
wyjechało, by gdzie indziej szukać lepszych warunków do życia. Na szczęście
nawet za oceanem nie zapomnieli oswoich korzeniach i swojej parafii rodzinnej. W
Chicago zawiązali Stowarzyszenie Parafii Otfinów i gorliwie wspomagają od lat
wszelkie konieczne prace remontowe przy kościele.
Niewiele ponad miesiąc temu wspólnota parafialna przeżyła odejście ks.
Mieczysława Wajdy, który przez blisko trzynaście lat był tu proboszczem. Jego
nagła śmierć 24 stycznia br. zaskoczyła wszystkich.
Aneta Kot
Okiem proboszcza...
Ks.
Tadeusz Rzeźnik jest Proboszczem od lutego 2002 roku.
Nieco zmienił się krajobraz jego pracy, bowiem przez poprzednie osiem lat był
proboszczem w Wierchomli, w dekanacie Piwniczna. Od 1996 r. był wicedziekanem, a
przez ostatnie dwa lata dziekanem tego dekanatu.
Ksiądz Tadeusz o kapłaństwie myślał poważnie od najmłodszych lat. Oczywiście na
tyle poważnie, na ile poważne mogą być plany dziewięciolatka. O swoim zamierze
nie mówił nikomu, aż do zdania matury. Wówczas zwierzył się rodzicom i swojemu
proboszczowi.
Jego pasją jest ogrodnictwo - pielęgnowanie i projektowanie ogrodów. Na razie
chodzi po swojej nowej parafii i poznaje tutejsze miejsca, ludzi, obyczaje. Nie
są mu tak całkowicie obce, bo Ksiądz Tadeusz pochodzi z niedalekiej Radgoszczy
i, jeszcze będąc dzieckiem, odwiedzał tu swoją dalszą rodzinę. Wraz z ks. Pawłem
Skrabą, tutejszym wikariuszem marzą o tym, by przy plebanii przygotować
funkcjonalną dla parafian kancelarię oraz, by przy parafii powstała grupa
młodzieżowa.
Źródło: Tarnowski Gość Niedzielny |