Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej
W
zachodniej części miasta zwanej w XIV w. Starą Częstochową, wznosi się na
wysokość 293 m n.p.m. wapienne wzgórze, na którym znajduje się kompleks
zabudowań sakralnych i mieszkalnych, otoczonych wałami obronnymi i parkiem,
zwany Jasną Górą.
Po raz pierwszy określenie "Jasna Góra" /Clarus Mons/ pojawia się w dokumencie z
1388 roku, wystawionym przez starostę olsztyńskiego. Nazwę "Jasna Góra" nadali
wzgórzu Paulini, zakonnicy z Węgier, zapożyczając ten termin od macierzystego
klasztoru św. Wawrzyńca na Jasnej Górze w Budzie /in Claro Monte Budensi/.
Wywodzący się z ruchu eremickiego Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika
/OO. Paulini/ powstał w XIII w. na Węgrzech. Założyciel Zakonu - bł. Euzebiusz,
kanonik ostrzyhomski - zebrał w jedną wspólnotę pustelników żyjących na terenach
dzisiejszych Węgier i Jugosławii. Zasadą organizacji życia zakonnego stała się
dla Paulinów reguła św. Augustyna. Za patriarchę Zakonu obrali sobie św. Pawła z
Teb, zwanego przez tradycję pierwszym pustelnikiem. Urodził się on ok. 230 r. w
Egipcie. W czasie prześladowania chrześcijan za panowania cesarza Decjusza,
mając 16 lat, udał się na pustynię, gdzie według tradycji spisanej przez św.
Hieronima przebywał przez 90 lat. Jego pożywieniem był chleb, codziennie
przynoszony przez kruka, i garść daktyli. Pod koniec życia odwiedził go św. opat
Antoni. On też pochował ciało Pawła w grobie, który - jak głosi podanie -
wykopały dwa lwy. Stąd też w herbie Zakonu Paulinów znajduje się palma
daktylowa, dwa lwy i kruk z bochenkiem chleba w dziobie.
Paulini sprowadzeni zostali do Polski przez Władysława Opolczyka, namiestnika
króla Ludwika Węgierskiego w latach 1367 - 1382. Do Częstochowy przybyli w 1382
r. otrzymując w darze od księcia jasnogórskie wzgórze z maleńkim kościołem pod
wezwaniem Najświętszej Maryi Panny, Dziewicy Wspomożycielki. W nim to złożyli
bezcenny skarb - od wieków otaczany wielką czcią Cudowny Wizerunek Matki Bożej
przywieziony przez fundatora z Bełza.
Według tradycji Obraz Matki Bożej został namalowany przez św. Łukasza
Ewangelistę na desce stołu, przy którym Najświętsza Rodzina modliła się i
spożywała posiłki. Św. Łukasz miał wykonać dwa obrazy Maryi, z których jeden
dotarł do Italii i do dziś jest czczony w Bolonii, drugi zaś został przewieziony
przez cesarza Konstantyna z Jerozolimy do Konstantynopola i złożony w tamtejszej
świątyni. Sześć wieków później służący w wojsku cesarskim książę ruski Lew,
urzeczony pięknem Obrazu, zapragnął przenieść go na Ruś. Na usilne nalegania
księcia cesarz podarował mu Cudowny Wizerunek i od tego czasu Obraz otaczany był
na Rusi wielką czcią.
W
czasie walk prowadzonych przez Kazimierza Wielkiego i Ludwika Węgierskiego na
Rusi Obraz ukryto w zamku w Bełzie. W roku 1382 znalazł go tam książę Władysław
Opolczyk. Doznawszy łaski orężnego zwycięstwa nad nieprzyjacielem, książę zabrał
Obraz i przywiózł do Częstochowy, oddając go pod opiekę Paulinów. Taką historię
Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej przekazuje najstarszy rękopis "Translatio
tabulae", którego odpis z 1474 r. przechowywany jest w archiwum jasnogórskim.
Herb Zakonu Paulinów.
Najnowsze natomiast badania naukowe wykazują, że Obraz był pierwotnie ikoną
bizantyjską, typu "Hodegetria", pochodzącą z VI - IX wieku.
Rosnąca sława Cudownego Wizerunku Bogurodzicy sprawiła, że w krótkim czasie
klasztor jasnogórski stał się miejscem licznych pielgrzymek i skarbcem niezwykle
cennych wotów. Rozgłos i wota zwabiły złodziei. W Wielkanoc 14 kwietnia 1430 r.
banda rabusiów z Czech, Moraw i Śląska dokonała napadu na klasztor. Po włamaniu
się do Kaplicy Matki Bożej zdjęli z ołtarza Wizerunek, ograbili go z
kosztowności i pocięli szablami twarz Madonny. Następnie rzucili Obraz na
ziemię, powodując pęknięcie deski Ikony na trzy części.
Książę Władysław Opolczyk ofiaruje Paulinom Obraz Matki Bożej- płaskorzeźba,
boczne drzwi Bazyliki
Według relacji Piotra Risinusa, przedstawionej w dziele pt. "Historia pulchra"
/1523/, restauracji Obrazu dokonano na dworze króla polskiego Władysława
Jagiełły w Krakowie. Malarze kilkakrotnie bezskutecznie nakładali farby, gdyż
zawsze po krótkim czasie spływały. Obecnie wiemy, że trudności średniowiecznych
artystów, próbujących odrestaurować starożytną Ikonę, wynikały z faktu, iż
nakładali oni farby temperowe na malowidło wykonane techniką woskową -
enkaustyką. Długi czas uważano, że namalowano wtedy zupełnie nową kopię na
deskach pierwotnej Ikony. Jednak wyniki ostatnich badań przeprowadzonych przez
rektora ASP w Warszawie prof. W. Kurpika wykazały, że tak nie było. Uzupełniono
tylko ubytki.
• STRONA DOMOWA |